, cofanie się dziąseł ďťż
cofanie się dziąseł




Rubia7 - 2010-06-10 22:03
Dot.: cofanie się dziąseł
  No dokladnie kamiszo...do jakiegos patalacha trafilam, ktory mial byc dobrym dentysta, bo robilam wczesniej rozeznanie:brzydal: i poszlam do niego z polecenia....coz jak widac "dobry" to pojecie wzgledne :mad:. Jeszcze do tego sporo kasy mu zaplacilam za ta usluge, a efekt taki, ze on sobie zarobil, a ja nie dosc, ze wydalam, to jeszcze szczerbata jestem. Niech on lepiej nigdy nie stanie na mojej drodze :pala:.
Z ta higiena miejsca brakujacego zeba, to nic wedlug mnie specjalnego nie trzeba robic. Pielegnujesz tak jak i inne zeby, czyli szczotkowanie, nitka dentystyczna, ktora mozna przeciagnac miedzy dziaslem a "zebem" i plukanie plynami dezynfecyjnymi.

Ojejej.....od jutra jeszcze 3 tygodnie i ide na moj zabieg dziaslowy





kamisza - 2010-06-11 22:42
Dot.: cofanie się dziąseł
  No to już niedługo masz zabieg!:cmok:
Nie bój nic, bo będzie dobrze. Zleci piorunem a zagoi się jeszcze szybciej i za nastepne 3 tygodnie o wszystkim zapomnisz. Mi stuknęły wczoraj 3 tygodnie od zabiegu i już praktycznie nie pamiętam, że coś było robione. Wszystko łądnie się zagoiło, dziąsła są różowiutkie, może recesja nie jest w 100% pokryta ale w 95 na pewno. Była duża a teraz minimalnie widać szyjkę z jednej strony jednej jedynki a druga jedynka miała mniejszą recesję i tam 100% pokrycia. Jeszcze dziąsła się jakiś czas będą ukłądały, na razię są zgrubienia, nierówności, takie jakby blizny, ale wszystko z czasem osiądzie i się wygładzi. poza tym schowane jest za dolną wargą i nic nie widać.

A u Ciebie Rubia które zęby będą pokrywane przeszczepem? Tak z ciekawości pytam...
:cojest:



kamisza - 2010-06-16 21:06
Dot.: cofanie się dziąseł
  Hallo! Co tu tak cicho? Rubia gdzie jesteś? Gdzie jesteście pozostałe dziewczyny??



ciri02 - 2010-06-17 05:55
Dot.: cofanie się dziąseł
  obecna:P





kilianna - 2010-06-17 20:45
Dot.: cofanie się dziąseł
  dziewczynki, a ja melduję, że bylam wczoraj u ortodonty i zostalo mi jeszcze pol roku noszeia aparatu. Po czym ściągam i koniec moich problemow z zaciskaiem, zagryzaniem i tym samym - odslaniaiem szyjek



ciri02 - 2010-06-18 13:56
Dot.: cofanie się dziąseł
  ja troszke zaluje ze nie moge aparatu nosic.. na poczatku bylam przerazona, bo myslalam ze musze nosic.. byly nawet momenty ze ryczalam przez to ;P.. ale pozniej juz sie oswoilam z ta mysla.. a teraz.. no szkoda:/ moze jak te dziasla juz beda takie jak maja byc, to pomysle o wybielaniu:) bo na te odsloniete szyjki ktore mam teraz to o wybielaniu moge sobie tylko pomarzyc:/



kamisza - 2010-06-18 15:18
Dot.: cofanie się dziąseł
  cirio2 a kto Tobie powiedział, że nie możesz nosić aparatu?
Ja byłam u ortodonty( poleconej i sprawdzonej z dużym doświadczeniem) to mi opowiadała, że aparatuje pacjentów z taką paradontozą, że im musi zęby w palce łapać, żeby je ustawić odpowiednio w aparacie, bo latają jak klawisze. Ustawia im takie zęby prawidłowo w łuku a po skończeniu leczenia i po zdjęciu aparatu podkleja na stałe szynę unieruchamiającą i ci ludzie mają dzięki temu swoje zęby. Pytałam ją o recesje to powiedziała, że same recesje bez zaników kostnych to w ogóle tylko defekt kosmetyczny a nie choroba i że absolutnie to nie jest przeciwwskazanie do leczenia aparatem.
Będę miała zakładany w październiku dopiero, bo po zabiegu pokrycia recesji tyle czasu trzeba odczekać. Ale juz wiem jaki aparat i jestem umówiona na 4.10 na gumki separacyjne a na 11.10 na zakładanie aparatu. Będę miałą tylko na dół- zamykanie luki po 5 i inne ustawienie siekaczy. Generalnie mam normę zgryzową i tylko chodzi o tę lukę. U góry nic nie trzeba poprawiać. Tylko będę wstawiać implant za 6.Aha moja periodontolog też absolutnie nie widziała żadnych przeciwwskazań do założenia aparatu jak również moja pani dr stomatolog od spraw zachowawczych.
Także wybierz się może do jakiegoś ortodonty z prawdziwego zdarzenia i sprawdź co on Ci powie.

Kilianna super! Trzymam kciuki:)



ciri02 - 2010-06-19 05:34
Dot.: cofanie się dziąseł
  chodzi o to ze mam juz anatomiczna wade zgryzu i tego nie da sie zadnym sposobem zrobic bo jak mi powiedzila orto to mam przesunieta szczeke nieco w prawa strone, normalnie tego oczywiscie na twarzy nie widac:P ale w zebach jak zagryzam to chyba tak. Powiedziala ze aparat nie za wiele mi da ze na dol w ogole nie musze a na gore wyprostowalby mi lekko dwojke, a z jedynkami nie wiadomo, bo wlasnie musialabym nosic tam ten drucik na stałe:/ a nie mam az tak krzywych zebow, minimalnie wlasnie te jedynki i ta dwojka lekko wsunieta



kilianna - 2010-06-19 09:21
Dot.: cofanie się dziąseł
  Cytat:
Napisane przez kamisza (Wiadomość 20080372) cirio2 a kto Tobie powiedział, że nie możesz nosić aparatu?
Ja byłam u ortodonty( poleconej i sprawdzonej z dużym doświadczeniem) to mi opowiadała, że aparatuje pacjentów z taką paradontozą, że im musi zęby w palce łapać, żeby je ustawić odpowiednio w aparacie, bo latają jak klawisze. Ustawia im takie zęby prawidłowo w łuku a po skończeniu leczenia i po zdjęciu aparatu podkleja na stałe szynę unieruchamiającą i ci ludzie mają dzięki temu swoje zęby. Pytałam ją o recesje to powiedziała, że same recesje bez zaników kostnych to w ogóle tylko defekt kosmetyczny a nie choroba i że absolutnie to nie jest przeciwwskazanie do leczenia aparatem.
Będę miała zakładany w październiku dopiero, bo po zabiegu pokrycia recesji tyle czasu trzeba odczekać. Ale juz wiem jaki aparat i jestem umówiona na 4.10 na gumki separacyjne a na 11.10 na zakładanie aparatu. Będę miałą tylko na dół- zamykanie luki po 5 i inne ustawienie siekaczy. Generalnie mam normę zgryzową i tylko chodzi o tę lukę. U góry nic nie trzeba poprawiać. Tylko będę wstawiać implant za 6.Aha moja periodontolog też absolutnie nie widziała żadnych przeciwwskazań do założenia aparatu jak również moja pani dr stomatolog od spraw zachowawczych.
Także wybierz się może do jakiegoś ortodonty z prawdziwego zdarzenia i sprawdź co on Ci powie.

Kilianna super! Trzymam kciuki:)
oczywiscie, mozna zakladac aparat, tylko trzeba ostrozniej obchodzic się z łukami póxniej . Tak samo mowi moja ortodontka, która jest zarazem periodontologiem.

Cytat:
Napisane przez ciri02 (Wiadomość 20092069) chodzi o to ze mam juz anatomiczna wade zgryzu i tego nie da sie zadnym sposobem zrobic bo jak mi powiedzila orto to mam przesunieta szczeke nieco w prawa strone, normalnie tego oczywiscie na twarzy nie widac:P ale w zebach jak zagryzam to chyba tak. Powiedziala ze aparat nie za wiele mi da ze na dol w ogole nie musze a na gore wyprostowalby mi lekko dwojke, a z jedynkami nie wiadomo, bo wlasnie musialabym nosic tam ten drucik na stałe:/ a nie mam az tak krzywych zebow, minimalnie wlasnie te jedynki i ta dwojka lekko wsunieta anatomiczne wady zgryzu, z tego, co mi mówiła moja orto, leczy się z ingerencją chirurga, tzn jest operacja chirurgiczna. Dokładnie to nie wiem, na czym to polega, ale mówiła mi, że każdą jedną wadę można leczyć, tylko jedne łatwiejszym sposobem (tylko aparat), a inne trudniej, czyli operacje, hyraxy itd. Może spróbuj pogadać z innym ortodonta? Ja, zanim trafiłam na moją, odwiedziłam (nie przesadzając) 5 różnych. Każdy mówił, co innego, ale sprowadzało się to do stwierdzenia, że u mnie nic już się nie da zrobić, no ale można spróbować, ale nie wiadomo.... itd. itp.
A dziś już mam piękne zęby, świetny zgryz i co najważniejsze zniknęły czynniki odpowiedzialne za odsłanianie szyjek.



ciri02 - 2010-06-21 18:54
Dot.: cofanie się dziąseł
  nie mam az takich krzywych zebow wiec nie chce sie tyle meczyc.. zastanawialam sie jedynie teraz nad tym wybielaniem, bo z przodu mam plomby zalozone i jak sie je wybieli( oczywiscie osobno bo inaczej sie nie da) to sie boje ze kolor wybielonej plomby bedzie inny niz kolor wybielonego zeba:/



Rubia7 - 2010-06-22 03:15
Dot.: cofanie się dziąseł
  No w koncu i ja moge liste obecnosci podpisac ;) Nawal zajec przez przerzedzony z powodu urlopow personel w pracy, brak czasu z powodow pozniejszych powrotow do domu, a i jeszcze wypad na biwak na weekend mi wypadl i tak wyszlo......skorzystalam z wyjazdu, bo chcialam oderwac sie przede wszystkim myslami od zabiegu, ktory sie zbliza do mnie wielkimi krokami,.....juz w nastepny piatek :O .....ale nie tak zupelnie mi sie to udalo :nie:, bo zabieg mi sie niestety snil :ehem:......no wiec we snie siedzialam sobie na fotelu dentystycznym, wszystko szlo niby dobrze, ale nagle zaczelam sie dlawic krwia lejaca sie strugami z mojego podniebienia....niezla schiza co nie.....staram sie nie myslec o tym, ale jednak takie glupawki wkradaja mi sie do mozgownicy i potem tak mam jak mam.
Kamiszo, ja tym razem bede miala pokrywana recesje na gornej, lewej 2 i 3, przy czym na trojce jest o wiele mocniejsza ta recesja a z dwojka mozna by bylo jeszcze p0czekac, ale ze juz bede znieczulona i szyta i wogole, to juz chce przez to przejsc majac zrobione dwa zeby na raz, a nie wracac sie kiedys tam znowu......chociaz po kieszeni mi to da, ale coz....cos za cos. Pozdrawiam Was dziewczynki.



kamisza - 2010-06-22 20:55
Dot.: cofanie się dziąseł
  Hej! Rubia nie stresuj się na zapas:cmok: będzie dobrze.
Ja dzisiaj byłam na kontroli u mojej pani Doktor i... wyszłam z podciętym wędzidełkiem i 3 szwami:D. Otóż okazało się, że moje wredne wedzidełko nadal ciągnie dziasło w dół i trzeba było zrobić mu małe chlastu chlastu skalpelem. Doktor wzięła mnie z zaskoczenia:cojest:. Zanim mrugnęłam to już znieczulenie działało a doktor miała skalpel w dłoni. Wszystko trwało chwilę. Poprawka była niezbędna, bo gdyby to tak zostawić, to by w diabły poszedł cały wysiłek z przeszczepem, znów by się robiła recesja. Poza tym wszystko zagoiło się i pokryło bardzo ładnie i jestem szczęsłiwa, że nie mam już tych recesji na jedynkach:jupi:.
Teraz trochę gęba boli, oczywiście dieta raczej chwilowo znów płynna ale to kwestia kilku dni aż ból ustąpi. Szwy w ciągu dwóch tygodni mają zniknąć same, a jeśli nie znikną mam pozwolenie na wyjęcie własnoręcznie. Wszak mam już wprawę po podniebieniu:D

Rubia nie stresuj się, na prawdę nie ma czym. :cmok:
Żadną krwią się nie zadławisz, bo ona się nie leje jak z kranu a asysta jest od tego żeby tę krew zbierać ssakiem.



Rubia7 - 2010-06-23 20:08
Dot.: cofanie się dziąseł
  No z pewnoscia gdzies tam w srodku mam nadzieje, ze bedzie dobrze, ale hustawke nastrojow i nastawienie do tego leczenia dziasel mam niesamowita. Teraz ostatnio dolne dziasla mi piekly. Zaczelam smarowac polskim Sacholem, a on zamiast pomoc ( no moze i cos tam pomogl, bo pieczenie owszem przeszlo) to jeszcze spowodowal, ze wokol jednego zeba na dziasle zrobila sie taka ranka w ksztalcie podkowki i leciutko mi krwawila podczas mycia zebow. Chyba mam az tak kruche te dziasla, ze byle urazy mechaniczne czy tez chemiczne, bo Sachol zawiera jednak alkohol powoduja jakies takie nieproszone sensacje. Do d... z tym wszystkim. Juz nie mam pomyslow jak je ratowac. Przy okazji wkrecam sobie najrozniejsze choroby ( sorry, juz taka moja "uroda"), bo przeciez wystarczy wpisac w wyszukiwarke haslo typu "krwawienie z dziasel" czy cos w tym stylu to cala gama chorob od A do Z wyskoczy. Zeswirowac idzie. Oczywiscie mam momenty kiedy potrafie sie pozbyc tych glupawek, ale oglnie ciezko mi z tym na duszy.
Fajnie kamiszo, ze mialas zrobiony zabieg tak w biegu, przynajmniej nie musialas sie stresowac, ze beda cos Ci tam robic. Ja chyba tez bym tak chciala, zeby pani stomatolog do mnie zadzwonila, ze mam przyjsc do niej juz teraz w tej chwili na zabieg i miec to z glowy niz czekac jeszcze ponad tydzien.



kamisza - 2010-06-24 14:29
Dot.: cofanie się dziąseł
  Rubia, znam te wszystkie stany, które opisujesz. Też mam takie skłonności do huśtawek nastrojów, do wyolbrzymiania, zamartwiania się na zapas, doszukiwania się jakichś tajemniczych chorób., ale nie poddaję się temu tylko staram się to zwalczać.
Co do dziąseł to ja też mam cienkie i minimalną recesję mam praktycznie na każdym jednym zębem. Taki mam fenotyp dziąsła i nic się na to nie poradzi, ale jeżeli dziąsła nie krwawią, nie ma ubytku kości to utrata zębów nie grozi. Najważniejsze żeby było dużo kości i żeby nie było żadnych stanów zapalnych. Higiena jest najważniejsza. Te recesje to wtedy tylko defekt kosmetyczny. Mi dentystka i orodontka tłumaczyły, że niektórzy ludzie maja bardzo cienkie dziąsła i blaszkę kostną od stony policzkowej i nawet wystarczą ruchy warg, mimika, żeby powstały recesje.
Nie przejmuj się, jeżeli nie masz stwierdzonej paradontozy to traktuj to jak defekt estetyczny a zabieg jak operację plastyczną. Już niedługo będzie po wszystkim. I nie daj się zwariować strachowi, nie szukaj po internecie, nie oglądaj filmików, zdjęć itp.



effcia82 - 2010-06-25 09:32
Dot.: cofanie się dziąseł
  Cytat:
Napisane przez kamisza (Wiadomość 20232877) Rubia, znam te wszystkie stany, które opisujesz. Też mam takie skłonności do huśtawek nastrojów, do wyolbrzymiania, zamartwiania się na zapas, doszukiwania się jakichś tajemniczych chorób., ale nie poddaję się temu tylko staram się to zwalczać.
Co do dziąseł to ja też mam cienkie i minimalną recesję mam praktycznie na każdym jednym zębem. Taki mam fenotyp dziąsła i nic się na to nie poradzi, ale jeżeli dziąsła nie krwawią, nie ma ubytku kości to utrata zębów nie grozi. Najważniejsze żeby było dużo kości i żeby nie było żadnych stanów zapalnych. Higiena jest najważniejsza. Te recesje to wtedy tylko defekt kosmetyczny. Mi dentystka i orodontka tłumaczyły, że niektórzy ludzie maja bardzo cienkie dziąsła i blaszkę kostną od stony policzkowej i nawet wystarczą ruchy warg, mimika, żeby powstały recesje.
Nie przejmuj się, jeżeli nie masz stwierdzonej paradontozy to traktuj to jak defekt estetyczny a zabieg jak operację plastyczną. Już niedługo będzie po wszystkim. I nie daj się zwariować strachowi, nie szukaj po internecie, nie oglądaj filmików, zdjęć itp.
To pocieszające co piszesz.
Ale jak stwierdzić czy jest ubytek kości? Porównując zdjęcia RTG?
Jak często należy je robić?



kilianna - 2010-06-25 09:40
Dot.: cofanie się dziąseł
  Cytat:
Napisane przez kamisza (Wiadomość 20232877) Rubia, znam te wszystkie stany, które opisujesz. Też mam takie skłonności do huśtawek nastrojów, do wyolbrzymiania, zamartwiania się na zapas, doszukiwania się jakichś tajemniczych chorób., ale nie poddaję się temu tylko staram się to zwalczać.
Co do dziąseł to ja też mam cienkie i minimalną recesję mam praktycznie na każdym jednym zębem. Taki mam fenotyp dziąsła i nic się na to nie poradzi, ale jeżeli dziąsła nie krwawią, nie ma ubytku kości to utrata zębów nie grozi. Najważniejsze żeby było dużo kości i żeby nie było żadnych stanów zapalnych. Higiena jest najważniejsza. Te recesje to wtedy tylko defekt kosmetyczny. Mi dentystka i orodontka tłumaczyły, że niektórzy ludzie maja bardzo cienkie dziąsła i blaszkę kostną od stony policzkowej i nawet wystarczą ruchy warg, mimika, żeby powstały recesje.
Nie przejmuj się, jeżeli nie masz stwierdzonej paradontozy to traktuj to jak defekt estetyczny a zabieg jak operację plastyczną. Już niedługo będzie po wszystkim. I nie daj się zwariować strachowi, nie szukaj po internecie, nie oglądaj filmików, zdjęć itp.
dobrze prawisz :) moja pierodotolog mówi to samo. NIe każda recesja to paradotoza :ehem: i ie warto oglądać wszystkich straszliwych i dramatycznych zdjęć na necie, które psują humor i zaraz sprawiają, że człowiek myśli "o matko, tez ta będę wyglądać"

Cytat:
Napisane przez effcia82 (Wiadomość 20250967) To pocieszające co piszesz.
Ale jak stwierdzić czy jest ubytek kości? Porównując zdjęcia RTG?
Jak często należy je robić?
tak, periodontolog na zdjęciu to zobaczy. Ja zdjęcia robiłam najpierw przed załozeeniem aparatu i teraz niedawno i lekarz porównywał, czy występuje zanik, czy nie, ale od razu to chyba tez widać co i jak



Rubia7 - 2010-06-26 04:05
Dot.: cofanie się dziąseł
  Dziekuje za wszystkie cieple slowa pocieszenia.
Jak wszystko dobrze pojdzie to za tydzien o tej porze juz bedzie po wszystkim.......no to zaczynamy odliczanie.......:ehem: (7)



ciri02 - 2010-06-26 12:04
Dot.: cofanie się dziąseł
  w takim razie skoro to defekt kosmetyczny to nie jest konieczne wykonanie tych przeszczepów?



Rubia7 - 2010-06-27 02:18
Dot.: cofanie się dziąseł
  Mi sie wydaje, ze najpierw jest to tylko kosmetyka, ale jesli szyjki zebow zostaja odsloniete przez dluzszy czas to z defektu kosmetycznego robi sie problem ze tak ujme zdrowotny, dlatego zalecane jest robienie tego przeszczepu........poza tym dentysci tez musza z czegos zyc :cojest::p:.
U mnie licznik odlicza......(6)



kamisza - 2010-06-28 13:09
Dot.: cofanie się dziąseł
  Jak jest mała recesja to nie ma konieczności robienia tych przeszczepów, ale jak są duże recesje to wtedy warto. Moja dentystka uważa, że u mnie poza oczywiście tymi jedynkami na dole, wystarczyło zrobić wypełnienia kompozytem i obserwować czy nad wypełnieniem recesja i podąża dalej czy nie. Akurat mam farta, że nie. Także nie muszę mieć zabiegów na pozostałe zęby. Chyba, że się bardzo uprę to mi zrobią, ale po co mam się upierać skoro się nic nie dzieje?:rolleyes:



ciri02 - 2010-06-28 13:41
Dot.: cofanie się dziąseł
  ja mam 7 odslonietych szyjek i wlasnie nie wiem czy na wszytskie musze miec przeszczep:/



kamisza - 2010-06-28 17:40
Dot.: cofanie się dziąseł
  Twój dentysta powinien Ci na to pytanie odpowiedzieć. pewnie wszystko zależy od tego czy te szyjki są bardzo mocno odsłonięte czy tylko trochę, czy proces odsłaniania postępuje czy się zatrzymał...Poza tym moja periodontolog robi zamiast przeszczepu zabieg z błona resorbowalną alloderm, którą wszywa w dziąsła i ona potem prowokuje proces narastania dziąsła w miejsce gdzie tworzy się skrzep. Wtedy przeszczep jest niepotrzebny ale operacja jest dużo droższa. Popatrz na you tube pod hasłem "gums recession surgery with alloderm". Popytaj lekarza, co sądzi o Twoich szyjkach, czy nie można ich po prostu wypełnić ładnie kompozytem i obserwować. Ja byłam zachwycona jak moja pani dentystka zrobiła mi takie wypełnienia- zęby wyglądają jakby nigdy nic im nie dolegało, jak nowe:D i nauczyła mnie szczotkować i od tamtej pory nic sie nie pogłębia.



periwinkle - 2010-06-28 21:02
Dot.: cofanie się dziąseł
  A czy ktoras jest juz moze po przeszczepie?
Dzis bylam u periopraktyka w krakowie, mam recesje dziasel na dolnej szczece az do 4,5mm. Zabieg mam miec robiony dwa razy, najpierw utworzenie dziasla (przeszczep z podniebienia) a potem jego podniesienie. Mam za cienka sluzowke zeby od razu zaslonic szyjki zebowe. Bardzo sie martwie bolem, sterczeniem z otwarta buzia przez 2,5h na fotelu a przede wszystkim boje sie ze potem wszystko znow sie cofnie. czy ktos ma juz jakies doswiadczenia?



Rubia7 - 2010-06-29 02:51
Dot.: cofanie się dziąseł
  Ja niestety jeszcze jestem "przed". Jeszcze 3 dni.
Weszlam sobie na Youtube obejrzec ten zabieg, ale szybciej stamtad wyszlam niz weszlam...gdybym obejrzala ten zabieg do konca to dopiero schize bym miala...nie wiem czy nie dalabym nogi spod gabinetu :confused:.

---------- Dopisano o 02:51 ---------- Poprzedni post napisano o 02:50 ----------

cirio...to niemalo masz tych szyjeczek odslonietych :nie: . Mam nadzieje, ze faktycznie nie wszystkie kwalifikuja sie do zabiegu.



ciri02 - 2010-06-29 22:43
Dot.: cofanie się dziąseł
  no nie wiem jak to bedzie, mam nadzieje ze nie wszytsko bede musiala robic, bo finansowo sa to niemale koszty. a tez boje sie ze nawet jak ten przeszczep bedzie zrobiony to pozniej i tak mi sie to znowu zrobi tak samo- to taka moja schiza.. tylko tego sie boje jak na razie.. samego przeszczepu raczej nie, bo pod znieczuleniem nic sie nie czuje:) tylko boli jak wciskaja rece do buzi to mam wrazenie ze mi zuchwa peknie i wargi postrzelaja a kaciki ust ze bede miala jak joker z batmana-> http://www.walyou.com/blog/wp-conten...h-ledger-3.jpg



Rubia7 - 2010-06-30 00:12
Dot.: cofanie się dziąseł
  No to widzisz cirio, kazdy czego innego sie boi. Ja najbardziej momentu wykrajania tkanki z podniebienia :ehem:. Juz o tym pisalam, ze nie koniecznie :nie: tak musi byc, ale moje oczy wyobrazni widza to jako rzez doskonala...lejaca sie krew, chrzeszczenie, trzaskanie itd, itp.
Ale tez doskonale Cie rozumiem, bo faktycznie nikt nie da gwarancji po zabiegu, ze takowe recesje znow sie nie porobia, a kasy masa wydana..... juz nie wiadomo czy nie lepiej odrazu z gory odkladac sobie pieniedzy na konto porzadnej porcelanowej "szufladki" :D:cojest: zeby nie byc szczerbolem :brzydal:.
O kurcze jeszcze 2 dni!!!



ciri02 - 2010-06-30 10:06
Dot.: cofanie się dziąseł
  damy rade... obym tylko nie wygladala jak joker :cojest:



kamisza - 2010-06-30 11:07
Dot.: cofanie się dziąseł
  Rubia zobaczysz, że w pt po będziesz się śmiała ze swoich fantazji przedzabiegowych. Zapewniam Cię nic nie chcrzęści i nie trzeszczy, nawet nie zorientujesz się kiedy tkanka z podniebienia będzie w rękach a raczej szczypcach Twojego oprawcy;)
Będziesz się dziwiła, że tyle było strachu a juz po wszystkim. Zobaczysz!



periwinkle - 2010-06-30 11:12
Dot.: cofanie się dziąseł
  a ja cos czuje ze na 2,5h z otwarta buzia to zadne miejscowe znieczulenie nie pomoze... stawy mi zwyczajnei wysiada. blah.



KrimsonQueen - 2010-06-30 12:52
Dot.: cofanie się dziąseł
  dziewczyno, nie panikuj! ja u dentysty przechodziłam chyba już wszystko. Łącznie z chirurgicznym wyrywaniem zęba przez niemal 2 godziny - miałam tylko znieczulenie i wszystko widziałam w okularach dentystki:D ale po znieczuleniu nic nie czułam,nic! Jeszcze jakas godzine po zabiegu nie mogłam ruszać ustami, bo mialam tak znieczulone,ze ich w ogole nie czulam:cool: ale to akurat plus:)



Rubia7 - 2010-06-30 22:06
Dot.: cofanie się dziąseł
  No sama kiedys bylam tak znieczulona przy leczeniu kanalowym po sam czubek glowy.....autentycznie... ..mialam opadniety jeden kacik ust, wiec smialam sie polgebkiem, ucho, oko...no cala polowka sparalizowana............ .ale przynajmniej nic nie bolalo :D

Dziekuje tak wogole za slowa pocieszenia, naprawde mi pomagaja. Ten strach czuje, ze jest taki wyimaginowany, bo ta moja realna czesc jakos wierzy, ze bedzie dobrze i nie mam zamiaru w piatek uciekac spod gabinetu. Dziecko urodzilam to i dziaslo dam sobie przeszczepic .... najwyzej schowam gdzies pod pazucha bejsbola :pala: ....tak na wszelki wypadek, gdyby pani stomatolog cos nie tak wychodzilo jak trzeba.



Rubia7 - 2010-07-02 03:30
Dot.: cofanie się dziąseł
  Wpadlam tylko poprosic byscie za mnie trzymaly kciuki, bo nastal dzien "0". Jeszcze pare godzin i bedzie "po" :p:



kilianna - 2010-07-02 09:46
Dot.: cofanie się dziąseł
  Cytat:
Napisane przez Rubia7 (Wiadomość 20407568) Wpadlam tylko poprosic byscie za mnie trzymaly kciuki, bo nastal dzien "0". Jeszcze pare godzin i bedzie "po" :p: ok to trzymamy mocno !!! :)



ciri02 - 2010-07-02 16:40
Dot.: cofanie się dziąseł
  i jak sie czujesz?:D



Rubia7 - 2010-07-02 23:12
Dot.: cofanie się dziąseł
  Zyje :-) . Bylo dokladnie tak jak opisywalyscie. Zadnej lejacej sie krwi, nic nie czulam, a jeszcze na dodatek tak szybko i sprawnie zabieg byl zrobiony, ze hej. Odrazu na poczatku zapowiedzialam pani stomatolog, ze zamykam oczy, zeby nie widziec po co siegaja na tym swoim stoliczku, bo wezme jeszcze sie zdenerwuje i wtedy ja siegne po mojego bejsbola hihi :pala:, a tak na serio, to dla swojego dobra wolalam nie patrzec, wiec przelezalam tak przez 50 minut, muzyczka sie saczyla, pani asystentka ssakiem zbierala sline, krew i co nie tylko sie tam saczylo i jedynie co mi przeszkadzalo to moja wyobraznia, ktorej oczami "widzialam", ze w danym momencie wlasnie np. kroja mi podniebienia i nitka, ktora mnie zszywano laskotala mnie po nosie. Na odchodne dostalam silny Ibuprofen, ktory musialam zazyc zanim jeszcze znieczulenie pusci, no i za 2 tygodnie mam sie zglosic na zdjecie szwow. Co prawda mam zalozone samorozpuszczalne, ale i tak one czasami dlugo sie wchlaniaja i ona chce zerknac jak to wszystko sie goi. Oczywiscie narazie dieta plynna przez pierwsze 2 - 3 dni, a potem nie moge jesc nic co ma jakiekolwiek ziarenka. Oprocz tego mam na szwy zalozona maseczke jakas taka plastelinowa, ktora powoduje, ze ta wszczepiona tkanka scislej siedzi w nowym miejscu i ma to pomoc w gojeniu, wiec nie zagladam tam,....szczerze mowiac to nie chce tego widziec. Jedyne co mnie martwi to zostalam uprzedzona, ze nie musi tak byc, ale w najgorszym wypadku moge jutro spuchnac troche...a po jutrze nawet jeszcze bardziej niz troche, bo jest goraco, a nawet troche zsiniec i wygladac jak bym miala zatarg z Tysonem :ehem:, wiec musze czesto oklady z lodu stosowac, azeby uniknac tego.
To tyle....wpadne tu jeszcze Wam napisac jak wyglada dalszy proces gojenia.



ciri02 - 2010-07-03 05:38
Dot.: cofanie się dziąseł
  no widzisz;) super ze wszytsko sie udalo;)



kamisza - 2010-07-03 12:58
Dot.: cofanie się dziąseł
  Brawo Rubia!!!:jupi: Dałaś radęi sama wiesz już, że więcej nerwów jest z powodu wyobraźni przed zabiegiem niż to warte. Zdawaj realcję jak wygląda u Ciebie gojenie i czy wszystko dobrze się zrasta.:ehem:



Rubia7 - 2010-07-03 13:07
Dot.: cofanie się dziąseł
  Oj super super, ze dosc dobrze przeszlam przez ten zabieg i ze jest juz po. Jak sobie przypomne jak sie tego balam i jakie wyobrazenie mialam o tym wszystkim w chwili kiedy tylko sie okazalo, ze to mnie czeka, a nie mialam jeszcze na ten temat bladego pojecia, to az sie sama dziwie, ze sama przez to wszystko przeszlam, bo nikt nie musial mnie zawozic, trzymac za raczke podczas i potem odbierac. Normalnie zuch-dziewczynka ze mnie ;):oklaski:
Narazie, poki co, czuje sie OK. Nastawilam sobie na 2 w nocy telefon, zeby mnie obudzil na branie leku, bo tak akurat wypadalo mi brac ten Ibuprofen, a nie chcialam czekac, zeby ewentualnie bol jakis mnie wybudzil, ale okazalo sie, ze nie bylo takiej potrzeby. Nic oprocz tej plasteliny w buzi nie czuje....no i co najwazniejsze, narazie nie spuchlam...tzn. troszeczke spuchla mi gorna warga i z lekka wygladam jak kaczorek, ale naprawde nie mocno. Jesli sie to nie pogorszy to naprawde nie bedzie zle....no i mysle, ze jesli nie zaczelam juz siniec to i bez tego tez sie obejdzie. W koncu mial to byc najgorszy ze scenariuszy.....to dlaczego mialabym byc akurat ta "szczesciara" i go zaliczyc ;). Trzymajcie sie i dzieki jeszcze raz za wszystkie slowa otuchy :cmok:.

---------- Dopisano o 13:07 ---------- Poprzedni post napisano o 13:03 ----------

Bede, bede tu zagladala jeszcze kamiszko, bo to jeszcze nie koniec mojej przygody z dentysta. Moze narazie wiecej przeszczepow nie bede robila, bo na pozostalych dwoch zebach te recesje sa minimalne, a zabieg jest drogi, wiec wstrzymam sie chyba raczej z tym na kiedys w przyszlosci....moze podczas wizyty w Polsce, bo tam duzo taniej. Niemniej jednak teraz w miejscu gdzie przeszczepilam dziaslo czeka mnie robienie nowego mostka.....dlatego miedzy innymi zdecydowalam sie robic dziasla, bo musialam najpierw tym problemem sie zajac azeby dzialac dalej. Mam juz przyznana autoryzacje z ubezpieczenia na ten mostek, tak ze nie bede placic, tyle ze musze odczekac teraz kiedy to sie zagoi.
No to do nastepnego dziewczyny.



kamisza - 2010-07-04 11:15
Dot.: cofanie się dziąseł
  Cieszę się Rubia, że tak dobrze przeszłaś zabieg i przechodzisz rekonwalescencję. Super! Zaglądaj tutaj i opowiadaj co dalej. Ja dzisiaj na tydzień jadę na Kaszuby nad jeziorko więc odezwę się po powrocie, bo nie zabieram ze sobą laptopa, biorę tylko telefon żeby być w kontakcie z mężem i rodzinką. Mam nadzieję, że jak wrócę to przeczytam, że u Ciebie już super i zapomniałaś o całym zabiegu!:D
Pozdrówki
p.s. w Polsce mosty nie są refundowane. Trzeba bulić z własnej kiesy i to nie mało wcale.
Gdzie Ty Rubia właściwie mieszkasz w tych Stanach??



Rubia7 - 2010-07-04 14:29
Dot.: cofanie się dziąseł
  Poki co dziewczynki rekonwalescencja przebiega bez zastrzezen. Na dzien dzisiejszy zadnej opuchlizny, zadnych boli i zadnych zasinien na twarzy. Troszke zagladalam do buzi, bo chcialam zerknac jak to wszystko wyglada, ale ten plastelinowy opatrunek zaslania wszystko (i dobrze), tyle, ze jednak dziaslo jest czarno-sine, ale to tylko na malym kawaleczku zauwazylam i to mocno podnoszac gorna warge, takze dla innych jest to niewidoczne. Zreszta nawet jak sie usmiecham to ta plastelina jest niezauwazalna. Mam nadzieje, ze tak jak dobrze przeszlam caly zabieg i dochodzenie do siebie, tak rowniez efekt bedzie dobry. W koncu nalezy mi sie to za te nerwy, ktore mnie zjadaly przed tym wszystkim.
A odnosnie mostka, to dlatego chce korzystac, ze ubezpieczenie pokrywa. U nas za taki 3 punktowy mostek musialabym zaplacic jakies $2400, wiec uwazam, ze warto korzystac.
Kamiszo, mieszkam w NY, a pochodze z Bialegostoku.
Zycze Ci udanego urlopu, duzo slonca, wieczorow bez komarow i wspanialych wspomnien po powrocie.



Rubia7 - 2010-07-10 03:56
Dot.: cofanie się dziąseł
  A co tu tak pusto :confused:? Wszyscy pewno na urlopach :rolleyes:
U mnie jak narazie (rowno tydzien po zabiegu) wszystko goi sie OK (przynajmniej tak mysle, bo wizyte kontrolna mam za tydzien). Dzisiaj w koncu poodpadaly mi te plastelinowe opatrunki i dziaslo jedynie w miejscu krojenia jest zaczerwienione. Wczoraj jezykiem jakos wyciagnelam sobie nitke z podniebienia, a druga wisi i czeka na wyjecie. Przedwczoraj i wczoraj najgorzej odczuwalam je, bo mi pieklo tak jak bym je sobie porzadnie poparzyla i wydawalo mi sie jak dotykalam jezykiem, ze mam w miejscu wyciecia tkanki jakas mega-dziure, ale maz zagladal (ja jakos nie moglam sie przemoc) i mowil, ze wcale tak nie jest, ze to tylko takie zludne wrazenie. No i to tyle. Zobaczymy jeszcze co powie dentystka na wizycie kontrolnej.



kamisza - 2010-07-12 12:49
Dot.: cofanie się dziąseł
  Ja wczoraj w nocy dopiero wróciłam z wyjazdu. Byłam tydzień na Kaszubach. Było super! Pogoda jak drut!!:-)
Cieszę się Rubia, że wszystko idzie jak z płatka, z tym podniebieniem się nie martw, bo jak ja zaglądam teraz po prawie dwóch miesiącach, to widzę tylko malutką kreseczkę, ale musze sie mocno przyjglądać. Także nie przejmuj się. Donieś co powie dentystka na kontroli, czy wszystko jest ok.



ciri02 - 2010-07-13 16:11
Dot.: cofanie się dziąseł
  Hej dziewczyny:) nie bylo mnie tutaj dosc dlugo, ale to za sprawa przygotowan do obrony:) no i wczoraj usyskalam tytul magistra :D w koncu moja edukacja sie zakonczyla:D teraz w planach prawo jazdy i przeszczep moich zabkow:/ pozdrawiam:)



kamisza - 2010-07-14 09:59
Dot.: cofanie się dziąseł
  Hej! Gartulacje dla Pani Magister!!!
Na pocieszenie ( albo i nie;)) powiem Ci, że jak obroniłam magisterkę, to też stwierdziłam że to już koniec mojej edukacji. I co? Półtora roku później byłam na podyplomówce, a 4 lata po mgr byłam na kolejnej podyplomówce. Obie oczywiście skończyłam. Także moja edukacja studencka trwała nie 5 lat a w sumie 8 i pół roku hehe:D.



ciri02 - 2010-07-14 15:35
Dot.: cofanie się dziąseł
  dziekuje:)
dlatego wlasnie pakuje zeszyty do kartonow i daje je do piwnicy, bo moze mi cos kiedys odbije i znow bede chciala isc do szkoly:P



Rubia7 - 2010-07-15 01:28
Dot.: cofanie się dziąseł
  No to i ja pedze z gratulacjami cirio. Miec magisterke w reku to nie byle co. Twoja dluzsza nieobecnosc na forum w takim razie wytlumaczona i usprawiedliwiona :-)

Kamiszo...o matusiu kochana, to zes sie wyedukowala dziewczyno. Mam nadzieje, ze chociaz warto bylo ;) .

A u mnie goic sie to sie jakos goja moje rany, ale czy prawidlowo to sie okaze za dwa dni, ale za to ostatnio porobily mi sie w trzech miejscach takie male afty :mad: . Od czego, po co i na co to nie mam pojecia, ale troche pieka. Czy moje problemy okolozebne kiedykolwiek maja zamiar sie skonczyc :mur:???



periwinkle - 2010-07-15 09:46
Dot.: cofanie się dziąseł
  Rubia, a Ty przy ilu zebach mialas przeszczepianie dziaslo? Pewnie juz pisalas ale jakos nie moge odkopac... ja mam termin na wrzesien i 8 zebow dolnych do pokrycia, zastanawiam sie ile bedzie trwal ten zabieg.



kamisza - 2010-07-15 10:45
Dot.: cofanie się dziąseł
  Rubia! Warto było się pouczyć, pewnie że tak. Pomijam już wiedzę, samo poznanie wielu nowych fajnych ludzi i nawiąznanie wielu kontaktów to jest COŚ.
Twoje problemy na pewno się skończą, zobaczysz! Niedługo nie będziesz o tym wszystkim wcale pamiętała. Widziałaś już swoje przeszczepione dziąsło? Nawet jeśli teraz nie wygląda dobrze, to się nie łam. Musi minąć trochę czasu zanim to się wszystko wygoi, wygładzi, przyklei do kości itp. Ja najpierw byłam zdruzgotana wyglądem dziąsła, ale nic wam tu nie pisałam, żeby Cię nie straszyć:D. Teraz już mogę;). W każdym razie po blisko 2 miesiącach wszystko u mnie wygląda już na prawdę bardzo dobrze, podobno najlepiej wygląda po pół roku:hahaha:

Cirio dobrze robisz, że wynosisz zeszyty do piwnicy, ja tez tak robiłam heheheh a jak się skończyło to już wiesz:cojest:.



ciri02 - 2010-07-15 11:08
Dot.: cofanie się dziąseł
  dziekuje za gratulacje:) ale i tak stresu zwiazanego z tym co przezywalam w trakcie przygotowywania sie do obrony i tego jak bylo przed sama obrona- nic nie przebije- koszmar-naprawde.. to juz wole przeszczepiac dziasla niz zdawac takie egzaminy:P
dziewczyny zobaczycie;) za jakis czas to bedziemy tylko wspominaly jakie kiedys ( ze niby teraz) mialysmy problemy z zebami.. a zabki beda nam sluzyly przez wiele lat i nie wyleca tak szybko;) nie bedziemy szczerbate w wieku 40 lat i bedziemy mogly gryzc wszystko wez obawy o nasze zeby:) troche optymizmu! :)



Rubia7 - 2010-07-17 03:29
Dot.: cofanie się dziąseł
  Witajcie. Jestem juz po zdjeciu szwow...niektorych ;), bo dwa z nich, te z podniebienia obsluzylam sama hehe. Jeden jakos wyjelam jezykiem, a drugiego .... zjadlam :p:...a co?! Pani periodontolog stwierdzila, ze dziaselko pieknie sie goi, choc ja tak do konca narazie z nia sie nie zgadzam, bo jakies takie napulchnione i zaczerwienione w miejscach szwow, ale coz...prawdopodobnie ona wie lepiej, ja tylko wiem, ze definitywnie do udzialu w konkursie na najpiekniejsze dziasla dopuszczona bym nie zostala :nie:, ale to tylko takie moje odczucia, tak jak kamisza pisala, niestety na poczatku najlepiej to nie wyglada. Oprocz tego pani periodontolog stwierdzila, ze przeszczepik ladnie sie przyjal, tyle, ze chce mnie jeszcze zobaczyc 20 sierpnia...a raczej bardziej moje podbniebienie jak sie goi. Mysle, ze jest coraz lepiej, ale w miejscu gdzie bylo ciete jakies takie mniejsze czucie mam i jest jakies takie miekkie. Mam nadzieje, ze sie zregeneruje. Oprocz tego pani doktor przepisala mi lek na afty, bo niestety mi sie porobily w buzi...juz sama nie wiem czy to od samego zabiegu, czy sie zasunelam gdzies szczoteczka do zebow podczas mycia czy od stresu...bo bylo go co nie miara przed zabiegiem. No to tyle.

---------- Dopisano o 03:29 ---------- Poprzedni post napisano o 03:25 ----------

Aaaa, periwinkle pytalas mnie na ilu zebach mialam robiony zabieg, a wiec na dwoch gornych. Tak naprawde to czeka mnie jeszcze na dwoch, ale narazie jest to minimalna recesja i nie postepuje, wiec chyba sie jeszcze wstrzymam...i to nie z powodu tego, ze musiala bym znowu przejsc przed ten zabieg, bo jak sie okazalo po wszystkim, najbardziej nieprzyjemne bylo .....czekanie na niego i wyobrazanie sobie go...tylko ze wzgledu na koszta narazie jeszcze sie wstrzymam. Zobaczymy jeszcze jak to bedzie. Teraz za to czeka mnie robienie mostka wlasnie na zebie na ktorym mialam recesje. Mysle, ze bede go robic dopiero gdzies we wrzesniu, jak juz bede po wakacjach i wszystko sie juz zregeneruje.
A Ty periwinkle masz az 8 do zrobienia??? Wow..troche sporo, ale co zrobic. Nikt sobie tego nie zamawial. Myslisz, ze na raz zrobia to Tobie?



ciri02 - 2010-07-17 10:45
Dot.: cofanie się dziąseł
  mysle ze nie zrobia jej tego na raz bo blona na podniebieniu musi sie zregenerowac, wiec jest to raczej niemozliwe, góra 2 zeby na raz



periwinkle - 2010-07-18 09:45
Dot.: cofanie się dziąseł
  tych 8 dolnych zebow zrobia mi podczas jednego zabiegu ktory ma polegac na poglebieniu kieszonek (?). lekarz stwierdzil ze nie moze mi od razu ich pokryc bo mam za cienka sluzowke. potem mam miec drugi zabieg juz pokrywajacy odsloniete szyjki. ale robi wszystkie zeby na raz ;] dlatego panikuje, bo duzo, dlugo, duza rana. Fajnie Rubia ze Tobie wszystko sie goi ok, pociesza mnie to.



ciri02 - 2010-07-19 08:53
Dot.: cofanie się dziąseł
  ja sie pytalam mojej periodontolog i mi powiedziala ze tylko 2 zeby na raz bo nie starczy blony zeby pokryla wszystkie moje recesje (7). a ile bedziesz placila za taki zabieg? wszytskie zeby na raz to chyba sie troche wykosztujesz



periwinkle - 2010-07-19 23:25
Dot.: cofanie się dziąseł
  wszystkie zeby na raz wyceniil na 2500zl. jesli bede chciala to zrobic na dwa razy to nieco drozej. chyba jednak sie nie zdecyduje na 8 jednoczesnie...



ciri02 - 2010-07-21 19:46
Dot.: cofanie się dziąseł
  dlaczego nie chcesz na raz wszystkiego robic?



problemy - 2010-07-21 21:36
Dot.: cofanie się dziąseł
  czy cofanie sie dziąseł i problem paradontozy jest wstanie zauważyć zwykły stomatolog czy trzeba w tym celu udać się do specjalisty?
macie może jakiegoś dobrego periodontologa z Krakowa , Katowic lub Częstochowy, którego możecie polecić ??



Rubia7 - 2010-07-22 03:22
Dot.: cofanie się dziąseł
  Witam Was, a wlasciwie wpadlam sie na troche pozegnac, bo daje noge na urlop. Owszem biore ze soba laptop, ale nie wiem czy bede miala dostep do internetu, czy bedzie mi lapal, bo wybieram sie w gory, wiec moga byc zaklocenia.
Moje gojenie sie dziasel przebiega OK, jeszcze tylko to miejsce na podniebieniu troche takie jak by bez czucia jest, ale badruja mnie afty teraz. Co sie zrobi jakas i zniknie, ja juz sie uciesze, ze mam z glowy, to nastepna powstaje :mad: Dostalam jakis lek na recepte od mojej periodontolog, ale do obioru jutro, bo to musi byc zmiksowane specjalnie, a nie bylo skladnikow.
Periwinkle, mysle, ze Twoj specjalista wie dobrze co robi, moze faktycznie tak jest, ze najpierw musi wyhodowac ladna, tlusciutka tkaneczke, zeby moc ja przeszczepic.
A jesli chodzi o pytanie czy zwykly stomatolog moze zauwazyc paradontoze to wiem, ze tak....no chyba, ze nie nalezy do najlepszych, to oczywiscie moze nie zauwazyc.
Trzymajcie sie i do nastepnego.

---------- Dopisano o 03:22 ---------- Poprzedni post napisano o 03:21 ----------

Niestety nie pomoge Ci z podpowiedzia o stomatologu z okolic Krakowa czy Katowic, bo to zupelnie nie moje rejony.



ciri02 - 2010-07-22 05:55
Dot.: cofanie się dziąseł
  to milego wypoczynku:) mi sie zaczyna urlop za 2 dni ale nigdzie raczej nie pojade:(



kilianna - 2010-07-22 09:41
Dot.: cofanie się dziąseł
  Milego urlopu również zyczę :)

Muszę się Wam pochwalić, że stan moich dziąseł uległ znacznej poprawie :) nie wiem, czy to zsługa leczenia wady zgryzu, czy też odpowiedniej szczoteczki, witamin, koenzymu q10, pasty... a może wszystkiego naraz? w każdym razie cieszę się, że to dziadostwo nie postępuje od ponad 2 lat. Czego i Wam życzę :)



alice1 - 2010-07-24 18:50
Dot.: cofanie się dziąseł
  Perywinkle, mam ten sam problem co ty czyli klika dolny zębów do pokrycia i zbyt cienką śluzówkę, proszę Cię o info u kogo w Krakowie będziesz to miała robione. Ja jestem z okolic Katowic i niestety żadnego fachowca w tej dziedzinie nie widzę, a byłam u trzech w Katowicach i każdy mówił co innego, w piątek dziąsła oglądął taki młody chirurg ze specjalizacją perio i tylko stwierdził, że mam cienką śluzówkę i przeszczepu nie da się zrobic a raczej że jest to dośc ryzykowne
, a tu jak piszesz jest taka możliwośc. Będę wdzięczna za maniary, możesz pisac na priva.

---------- Dopisano o 19:50 ---------- Poprzedni post napisano o 18:46 ----------

Kamisza, czy możesz mi podac orientacyjne koszty za przeszczep błoną resorbowalną alloderm i czy orientowałaś się czy takie przeszczepy organizm często odrzuca.



kamisza - 2010-07-26 10:31
Dot.: cofanie się dziąseł
  Nie wiem nic na temat odrzucania po zabiegach z użyciem błon resorbowalnych, co prawda moja dr mówiła, że nie ma to jak własna tkanka, to jednak zabiegi z błonami na ogół się udają. Tam nie ma z resztą co być odrzucone, dlatego że regeneracja polega na narastaniu nowej tkanaki na tej błonie a sama błona zanika ( resorbowalna = rozpuszczalna), jej zadanie polega na stymulowaniu wzrostu nowej tkanki. Cena o ile dobrze pamiętam to około 1.500zł za 4 zęby ale pewna nie jestem.



periwinkle - 2010-07-29 21:27
Dot.: cofanie się dziąseł
  ciri02, nie mam pewnosci jak sie to bedzie goic. w dodatku to bedzie calkiem spora rana, chyba zdecyduje sie na stopniowe zabiegi. zwlaszcza, ze w tym watku wszyscy mieli robione max. dwa zeby na raz



ciri02 - 2010-08-13 11:59
Dot.: cofanie się dziąseł
  hej:) jakos cicho sie tu zrobilo:/ ja wlasnie wrocilam z wczasow:) i musze powiedziec ze moje dzisla sa w nienajlepszym stanie:( czuje sie jakby mi ktos po nich przejechal drutem kolczastym, jakbym miala cala skore zdarta:/ a nie wiem dlaczego tak:/ strasznie to boli:( a jak przejade po dziaslach jezykiem to mam wrazenie ze sa takie delikatne i gladkie.. w poniedzialek ide do pani periodontolog wiec moze dowiem sie co sie dzieje..



kamisza - 2010-08-13 23:48
Dot.: cofanie się dziąseł
  cirio daj znać koniecznie co paradontolog Ci powie o stanie Twoich dziąseł. Pewnie wcale nie jest tak źle jak myślisz;)
Trzymam kciuki:cmok:



ciri02 - 2010-08-14 19:30
Dot.: cofanie się dziąseł
  mi jest ciezko nawet umyc zeby bo jak szczoteczka dotyka dziasel to strasznie boli:(



ciri02 - 2010-08-16 15:39
Dot.: cofanie się dziąseł
  bylam dzis u pani periodontolog i dala mi na dziasla taka masc, mam przeszczep na 20 wrzesnia:) w koncu:)



ciri02 - 2010-08-29 05:43
Dot.: cofanie się dziąseł
  ale tu cicho :/ nikt juz tu nie zagląda..?:/



kilianna - 2010-08-29 10:56
Dot.: cofanie się dziąseł
  Zaglądamy, zaglądamy:)
dziewczyny, jak któraś narzeka na problem z bolącymi dziąsłami, szczególnie po szczotkowaniu to polecam szczoteczki curaprox, naprawdę świetne na zranione dziąselka :( ja jeszcze kiedys używlam szczoteczek dla dzieci, takich małych. Też są miękkie i dobre, ale długo się nimi szczotkuje, bo to takie maleństwa.

Uważajcie na swoje dziąsła, gdy macie z nimi problemy. Szczoteczka je dodatkowo może podrazniać :(



alice1 - 2010-08-30 09:41
Dot.: cofanie się dziąseł
  Potwierdzam, szczoteczki curaprox są genialne, na nic reklamowane blenadamedy czy orale. Szkoda tylko, że dentyści ich nie polecają, nadal w gabinetach panuje uwielbienie dla past i szczotek reklamowanych w TV. Przez to właśnie miałam problemy z dziąsłami - dentsta twierdził, że miękką szcztką nie doczyszczę zębów i orałam dziąsła średnią szczotką, teraz czyszczę ultra softem curaprox i zęby są czyściustkie, po prostu te szcotki są miękki i mają bardzo dużo włókien, a przede wszystkim nie ranią dziąseł.



ciri02 - 2010-08-30 14:31
Dot.: cofanie się dziąseł
  ja mam sensodyne, a zawsze tez uzywalam sredniej.. ale ta jest wporzo wiec na razie zostane przy niej ;) za 20 dni bede miala robione dziasla:) ciekawa jestem jak to bedzie wygladalo pozniej:)



kilianna - 2010-08-30 18:45
Dot.: cofanie się dziąseł
  Cytat:
Napisane przez alice1 (Wiadomość 21730099) Potwierdzam, szczoteczki curaprox są genialne, na nic reklamowane blenadamedy czy orale. Szkoda tylko, że dentyści ich nie polecają, nadal w gabinetach panuje uwielbienie dla past i szczotek reklamowanych w TV. Przez to właśnie miałam problemy z dziąsłami - dentsta twierdził, że miękką szcztką nie doczyszczę zębów i orałam dziąsła średnią szczotką, teraz czyszczę ultra softem curaprox i zęby są czyściustkie, po prostu te szcotki są miękki i mają bardzo dużo włókien, a przede wszystkim nie ranią dziąseł. zgadzam się w 100%. Niestety, jak dla mnie sensodyne tez była za twarda :(
wlasnie dentyści są przeciwni miękkim szczoteczkom, a moja preiodentolog powiedziała, że przy takich słabych dziąsłach jak mam ja, to miękka jest bardzo wskazana. Nie mam juz problemow ze stanem zapalnym, który mialam kiedyś non stop.



periwinkle - 2010-08-31 09:37
Dot.: cofanie się dziąseł
  Mi to właśnie mój dentysta polecił miękką curapox jak tylko zobaczył moje dziąsła... a następnie skierował mnie do periopraktyka w Krakowie.

Teraz wybieram się na konsultacje do Zabrza. W Krakowie jakoś nie przyszło mi do głowy żeby zapytać czy po przeszczepie wszystko może sie cofnąć ze względu na mój zdiagnozowany bruksizm.



effcia82 - 2010-08-31 10:25
Dot.: cofanie się dziąseł
  Ale czy taka miękka szcoteczka poradzi sobię z domyciem zębów?
Ja gdy stosowałam miałam straszne nagromadzenie kamienia a jak wiadomo to powoduje recesję dziąseł. Przerzuciłam się na średnią, zęby są lepiej domyte a dziąsła nie ucierpiały. Przy twardej - owszem, robiły się ranki.



kamisza - 2010-08-31 15:03
Dot.: cofanie się dziąseł
  Dziewczyny ja używam tylko elektrycznej szczoteczki i recesje mi nie postępują a zęby są wyszorowane jak należy- żaden kamień się nie osadza.



kilianna - 2010-08-31 17:21
Dot.: cofanie się dziąseł
  Cytat:
Napisane przez effcia82 (Wiadomość 21759187) Ale czy taka miękka szcoteczka poradzi sobię z domyciem zębów?
Ja gdy stosowałam miałam straszne nagromadzenie kamienia a jak wiadomo to powoduje recesję dziąseł. Przerzuciłam się na średnią, zęby są lepiej domyte a dziąsła nie ucierpiały. Przy twardej - owszem, robiły się ranki.
hmm mi się nie gromadzi kamień.... robię raz na jakiś czas scaling co prawda,ale nie zauwazylam problemów z kamieniem. Byc moze dlatego, że dlugo i dokładnie myję zęby, stosuje płyny, nici... nie wiem sama od czego to może zależec.
Cytat:
Napisane przez kamisza (Wiadomość 21768299) Dziewczyny ja używam tylko elektrycznej szczoteczki i recesje mi nie postępują a zęby są wyszorowane jak należy- żaden kamień się nie osadza. moja periodontolog stanowczo zakazala uzywania sczoteczki elektrycznej. Powiedziala,ze pogorszy stan dziąsel. Szkoda, że powiedziała mi to dopiero jak takową zakupiłam z nadzieją, że pomoże na dziąsla :rolleyes:



kamisza - 2010-09-01 06:48
Dot.: cofanie się dziąseł
  To dziwne, bo moja perio powiedziała, że tylko elektryczna, bo lepiej i delikatniej czyści zęby. Na prawdę! Ja mam taka z czujką siły nacisku i z timerem.



effcia82 - 2010-09-01 07:30
Dot.: cofanie się dziąseł
  Robiłam kilka podejść do elektrycznej ale nie mogę się przekonać. Ciężko nia wyczyścić zęby na styku dziąseł no i te z tyłu - ma za grubą główkę. No i do tego te drgania aż ręka boli.



alice1 - 2010-09-01 11:04
Dot.: cofanie się dziąseł
  A jakie jest Wasze zdanie na temat szczoteczek ultrasonicznych? Ortodonta ostatnio mi zachwalał ale jest do dośc kosztowne ok 400-500 PLN.



kilianna - 2010-09-01 23:37
Dot.: cofanie się dziąseł
  Cytat:
Napisane przez kamisza (Wiadomość 21783549) To dziwne, bo moja perio powiedziała, że tylko elektryczna, bo lepiej i delikatniej czyści zęby. Na prawdę! Ja mam taka z czujką siły nacisku i z timerem. dla każdego, co innego :) grunt, żeby dziąsla byly ok :ehem: moje na razie są w świetnym stanie, ale powiem Wam, że dawniej mialam juz takie mysli, że mi zęby wypadają i w ogole wyglądam jak bezzębna staruszka przed 30tką :brzydal: Ech... to bylo straszne.



ciri02 - 2010-09-21 15:48
Dot.: cofanie się dziąseł
  Witam:)
Wczoraj mialam robiony przeszczep... najbardziej bolaly te zastrzyki:/ okropne! az mi sie juz plakac chcialo.. podczas wycinania tkanki z jednej strony czulam jak sie ja wycina takie klocie wiec znow zastrzyk ;( ale przezylam:) prawa strone buzi mam dosc mocno spuchnieta, ale mam nadzieje ze szybko to zejdzie:) na podniebieniu mam taka plastikowa plytke idealnie pasujaca do podniebienia, ktora uciska te szwy i rany zeby nie krwawilo i musze ja ciagle noscic:/ przed jedzieniem musze smarowac przeszczep mascia.. jak zjem musze to wyplukac, zdjac plytke z podniebienia i tez wyplukac i na koncu znow nalozyc masc(ktora ma chronic przed wszystkim co sie moze ocierac o rane- swoja role spelnia dobrze, bo jak sie nalozy to cos na rane to to tam siedzi i ma sie uczucie jakby sie miesiac zebow nie mylo:/ taki nalot na zebach zostaje:/) zebow nie moge myc przez 2 tyg- do sciagniecia szwow, tylko dolne moge myc ale samą wodą. wiec teraz proces gojenia:) pozdrawiam :)



ciri02 - 2010-09-24 00:21
Dot.: cofanie się dziąseł
  ja widze ze tu calkiem pusto:/ nie to co kiedys..:/



Zelda - 2010-09-28 12:12
Dot.: cofanie się dziąseł
  Cześć,

ja też przeszłam (5 dni temu) zabieg przeszczepu tkanki z podniebienia (pokryto dziąsła nad 3 zębami, a dodatkowo nad 3 zębami podciągnięto dziąsło) i przyznam, że wrażenia mam inne niż Wy.
Wariuję z bólu. Nie mogę nawet jeść papek i mam problem ze spaniem. Mówić też nie daję rady, za bardzo boli. Biorę dużo leków przeciwbólowych, ale właściwie nie ma nawet minuty żeby mnie nie bolało. Jestem sina i opuchnięta, w dodatku to strasznie swędzi. Miałam krwotok i musiałam jechać do szpitala aby go zatamować (przeszło dopiero po dożylnym podaniu leków na krzepnięcie krwi). Chciałam jechać do dentystki, która mnie operowała, ale musiałabym przejechać 150 km i ona mi to odradziła (bo może mi się zdarzyć kolejny krwotok). Za tydzień mam mieć zdjęcie szwów. Czytając Wasze opisy wrażeń po zabiegu zaczęłam się zastanawiać czy ze mną wszytko w porządku :( Zostały mi jeszcze 3 zęby do pokrycia, ale drugi raz przez coś takiego chyba nie przejdę :(



ciri02 - 2010-09-29 11:49
Dot.: cofanie się dziąseł
  ojej, to duzo ci tam tego zrobila:/ja mialam pokrywane tylko nad 2 zebami. bolal mnie tylko policzek od tego naciagania go zeby miala dostep do tych zebow. juz nie wygladam jak chomik ale opuchlizna nie do konca zeszla. w piatek jade sciagnac szwy ale widze ze juz sie tam wszytsko ladnie goi. mam nadzieje ze ci to przjdzie i ze to tylko tak na poczatku ci sie tak dzialo. pewnie za kilka dni bedzie lepiej;)



periwinkle - 2010-09-30 11:28
Dot.: cofanie się dziąseł
  Byłam dzis na kolejnej konsultacji i dowiedzialam sie, ze mozna uniknac pobierania tkanki z podniebienia. Wykorzystuje sie material o nazwie mukograf pobierany od swinki i naklada go na szyjki zebowe. w ten sposob mozna pokryc od razu wieksza ilosc zebow.
Produkt jest wlasnie atestowany, na wiosne powinny byc prowadzone na nim zabiegi. niestety nic nie wiem o kosztach. Ale postanowilam wstrzymac sie do wiosny, bo na dole mam conajmniej 6 zebow do pokrycia.



kilianna - 2010-09-30 15:36
Dot.: cofanie się dziąseł
  Cytat:
Napisane przez periwinkle (Wiadomość 22399534) Byłam dzis na kolejnej konsultacji i dowiedzialam sie, ze mozna uniknac pobierania tkanki z podniebienia. Wykorzystuje sie material o nazwie mukograf pobierany od swinki i naklada go na szyjki zebowe. w ten sposob mozna pokryc od razu wieksza ilosc zebow.
Produkt jest wlasnie atestowany, na wiosne powinny byc prowadzone na nim zabiegi. niestety nic nie wiem o kosztach. Ale postanowilam wstrzymac sie do wiosny, bo na dole mam conajmniej 6 zebow do pokrycia.
oo to ciekawe, w takim razie trzeba czekac na więcej info



ciri02 - 2010-10-01 10:04
Dot.: cofanie się dziąseł
  ja jade dzisiaj sciagnac szwy i tez mi perio mowila ze jest cos takiego ale ze koszty moga byc znacznie wyzsze, ale nic wiecej na razie sama o tym nie wie



papryczka160 - 2010-10-01 14:09
Dot.: cofanie się dziąseł
  Ja nigdy nie miałam odsłoniętych szyjek. Założyli mi aparacik na moj krzywuski ;-)).
Ząbki się wyprostowały, ale przez aparacik odsłoniły mi się szyjki zębowe w 4 ząbkach.
Więc nie wiem czy aparacik jescze nie pogłębi wam wady.[COLOR="Silver"]

---------- Dopisano o 15:09 ---------- Poprzedni post napisano o 15:03 ----------

[



kilianna - 2010-10-01 15:06
Dot.: cofanie się dziąseł
  Cytat:
Napisane przez papryczka160 (Wiadomość 22424384) Ja nigdy nie miałam odsłoniętych szyjek. Założyli mi aparacik na moj krzywuski ;-)).
Ząbki się wyprostowały, ale przez aparacik odsłoniły mi się szyjki zębowe w 4 ząbkach.
Więc nie wiem czy aparacik jescze nie pogłębi wam wady.[COLOR="Silver"]

---------- Dopisano o 15:09 ---------- Poprzedni post napisano o 15:03 ----------

[
ja mama aparat wlasnie po to,zeby zlikwidowac wade, która powodowała recesje dziąsłowe. Najpierw u mnie jest leczona przyczyna, pozniej skutek



papryczka160 - 2010-10-01 16:09
Dot.: cofanie się dziąseł
  Cytat:
Napisane przez kilianna (Wiadomość 22425715) ja mama aparat wlasnie po to,zeby zlikwidowac wade, która powodowała recesje dziąsłowe. Najpierw u mnie jest leczona przyczyna, pozniej skutek Widzisz u mnie aparat spowodował recesję dziąseł, której przedtem nie miałam, więc jak ściągnę aparat dalej będę musiała się leczyć .
Masakra:confused:



Strona 2 z 2 • Znaleziono 438 rezultatów • 1, 2
Podstrony